Jej pojawienie się na korcie budziło wszędzie wielki entuzjazm. Oklaskiwała ją
Moskwa i Leningrad, Praga i Bratysława, Budapeszt, Bukareszt i Sofia, Londyn, Sztokholm i Paryż, Gdy grała na słynnych kortach JWimbledońu, starsi entuzjaści tenisa pokazywali ją swym dzieciom i wspominali: „To słynna Dżed, Polish Express". Była nadal magnesem dla widowni i mimo że może już nie imponowała kondycją, jej słynne skróty, elegancka gra, budziły zawsze szczery zachwyt.
W gronie osobistych przyjaciół i wielbicieli talentu Jadwigi Jędrzejowskiej było wielu sławnych ludzi: król Szwecji Gustaw V, Charlie Chaplin, Artur Rubinstein, Ernest Hemingway. I mimo iż nigdy nie spełniło się'jej największe marzenie, nie wygrała Wimbledonu, zdobyła coś więcej: szacunek dla swej sportowej wytrwałości, przyjaźń bez mała tysięcy ludzi w wielu krajach. Była wspaniałym ambasadorem i propagatorem Polski na całym świecie.
Znakomity tenisista, który zajął poczesne miejsce w Panteonie Sławy - William Tilden, tak pisał o Polce w jednej ze swych książek: „Wojna to straszne nieszczęścia dla świata. Ileż ludzkich losów potoczyło się innym torem, jak wielu z nas nigdy nie zrealizowało swych marzeń? Jakże wielką krzywdą było odebranie doskonałej tenisistce i naszej wielkiej przyjaciółce, Jadwidze Jędrzejowskiej, możliwości zdobycia mistrzostwa świata".
| |
|